Karpacz - Spotkanie z nieznajomą.
Pewnego razu pojechałem na dwa dni powłóczyć sie po Karkonoszach. Autobus przywiózł mnie na przystanek Karpacz Wang. Zwiedziłem po chwili Świątynie wraz z cmentarzem, a następnie przed wspinaczką, po długiej podróży zrobiłem w Karpaczu Górnym drobne zakupy. Kolejny etap to przejście przez Polanę , Pielgrzymy, Słonecznik, Spaloną Strażnicę do Domu Śląskiego. Zaklepalem nocleg w schronisku i bez bagaży tylko z aparatem wspiąłem się na Śnieżkę. Poczekałem na zachód słońca i spokojnie ruszyłem do schroniska Drogą Jubileuszową. Potem wybrałem się na spacer nocny z pewną poznaną dziewczyną i latarka oczywiście. Z Kopy oglądaliśmy jak pięknie migają światła Karpacza i Kotliny Jeleniogórskiej. Rano z przyjaciółką zeszliśmy przez Łomniczkę, aby zaliczyć
Karpacz. Bawić się tam można w wielu miejscach, tylko rano w niedzielę to trochę nie bardzo. Poczekaliśmy na wspólny autobus do Jeleniej Góry, a potem wspólnie pa, pa.
Inne artykuły w tej kategorii: