Karpacz - Zniewalające miasteczko w Polskich górach

Wcześniejsze wyjazdy w Sudety, to były wielkie wyprawy. Trzeba było sprawdzić kilka przesiadek, a potem punktualnie wrócić z karkonoskich szlaków na dworzec autobusowy. Tłok jaki panował w pociągach był nie do opisania. Czasem nawet nie było szansy, aby wcisnać się do pociągu, który tylko na chwilę przystawał w przelotowej miejscowości. Trudno w to uwierzyć ! Jednak mimo tego Karpacz mnie olśnił. Wiele trudności sprawi wędrówka pierwszego dnia pobytu w górach - oczywiście w miasteczku Karpacz. Zdobywanie wierzchołków jest trudne, bo zawsze potrzeba zrobić rekonesans przed wyjściem w wyższe partie gór. W czasie rekonesansu poprawia się ciśnienie i następuje przystosowanie do warunków górskich. Okres aklimatyzacji, każdy może mieć inny. Jest on jednak niezbędny, dla bezpiecznego poruszana się po górach. Do białego rana to były imprezy !!! Nocowałem w różnych miejscowościach, ale Karpacz zawsze był świetny. Nie będę podawał konkretnego adresu, bo najczęściej nigdy nie chcą mnie drugi raz pod swoim dachem. Ale dla mnie i moich kumpeli było zawsze OK. Sądzę, że za szybko nie zrezygnujemy z tego miasta pod Śnieżką. Nie jest łatwo dobrze się bawić w swoim małym miasteczku. Wszyscy się znają i kablują rodzicom. Lepiej jechać z kumplami do jakiegoś fajnego miejsca, najlepiej w góry. Karpacz zawsze był świetnym miejscem na różne imprezy. Dyskoteka, a potem nocne Polaków dyskusje do białego rana. Nie były by one możliwe w moim zapyziałym miasteczku.

Inne artykuły w tej kategorii: