Fajerwerki - Sylwester w schronisku.
Noce sylwestrowe, były zawsze niezapomnianą chwilą w życiu wielu osób. Pamiętam sylwestra na Przełęczy Karkonoskiej w schronisku PTTK Odrodzenie. Zima była śnieżna, tak jak kiedyś bywało. Dojście do góry z pętli w Przesiece do łatwych nie należało. Nie pamiętam, ile godzin szliśmy, ale bardzo męczące, było to przejście. Tego sylwestra spędzałem z Honoratą, która po górkach tak średnio chodziła, ale przecież miała inne zalety. Gdy dotarliśmy na przełęcz, oczywiście padliśmy ofiarą drobiazgowej kontroli WOP - ików, a nawet zażartowali, że dziewczyny zabiorą na strażnicę do kontroli osobistej. Oczywiście głupie gadanie z tą kontrolą osobistą, której nie mogli zrobić, ale na strażnice to oczywiście mogli zabrać. Tam tylko mogli bajerować dla zabicia czasu. My oczywiście chcieliśmy je mieć tylko dla siebie i to teraz. Skończyło się na łapówce - dwóch papierosach. Widok z okien był niezwykły.
Fajerwerki, sztuczne ognie, pokazy pirotechniczne. Z Odrodzenia jest chyba najlepszy widok na sylwestrowe pokazy sztucznych ogni.