Szklarska - Na szczycie
To było piękne lato, spędziłam w Szklarskiej dwa tygodnie w schronisku „Szrenica” na wysokości 1362 m.n.p.m. na samym wierzchołku góry na terenie Karkonoskiego Parku Narodowego przy głównym szlaku turystycznym. Było cudownie i niewyobrażalnie pięknie. W schronisku jadłam przepyszne naleśniki z jagodami i słynny sernik szrenicki. Wszędzie chodziłam piechotą, zwiedziłam miasto wzdłuż i wszerz, Szklarska Poręba zafascynowała mnie od razu. Stara Chata Walońska strasznie mi się podobała, byłam w niej na seansie walońskich obrzędów i wysłuchałam podań walońskich, widziałam bogatą galerie kamieni, jest to miejsce w którym kultywowane są walońskie tradycje. Byłam w każdym muzeum w mieście, uwielbiam zwiedzać i oglądać ślady przeszłości. Wieczory w schronisku były bardzo fajne. Oglądałam zachody słońca z dala od zgiełku, były też tańce gdzie super się wybawiłam. Jakbym mogła to bym jeszcze została na kolejne dwa tygodnie,
Szklarska spodobała mi się po wieloma względami i pewnie tam powrócę.
Inne artykuły w tej kategorii: